czwartek, styczeń 18, 2018

Ścieżka historyczno - edukacyjna

Uran

8 maja 1945 roku zaczyna się historia uranu w Miedziance i Mniszkowie. Wojska Armii Czerwonej bez walki wkraczają do miasta Miedzianki, ówcześnie nazywanej Kupferberg.

Początkowo nastąpiła zmiana nazwy miejscowości na Miedzianą Górę, a następnie Miedziankę.

Pierwszymi sygnałami złowieszczych działań jest pozbawienie jej praw miejskich. Od tej chwili pozostaje wsią do obecnych już czasów. Pierwsi Polacy zjeżdżają na te tereny (zwolnieni z obozów pracy), aby się tu osiedlić. Od maja 1946 r. następuje masowe wysiedlanie Niemców z tych terenów. Kiedy ucichły już działania wojenne, we władzach radzieckich obudził się „duch poszukiwawczy”. Skupia się na dokumentach z drugiej połowy XIX w., w których to znajdują się wzmianki o mineralizacji uranowej Dolnego Śląska. Dodatkowo Rosjanie posiłkują się  pracą wywiadu, innymi dokumentami przejętymi od Niemców, jak i relacjami inżynierów  oraz samych górników. Po tragedii w Hiroszimie, Stany Zjednoczone prowadziły w wyścigu zbrojeń. Dlatego też Rosjanie, w poszukiwaniu surowców do budowy bomb, skierowali swoją uwagę na inne kraje europy, w których mieli wpływy. Zapoczątkowaniem prac w kierunku wydobycia uranu było pozyskiwanie radu w Kowarach. Rudę uranową traktowano wówczas jako odpad, wywożąc ją na hałdy. Kiedy rząd radziecki zorientował się o zasobności tego terenu w uran, 15 września 1947 r., podjął współpracę z polskim rządem. Umowa dotyczyła eksploatacji złóż kowarskich. Dawała także wyłączność dostawy urobku do ZSRR. Zawarto ją na 20 lat. Zaplanowano powstanie specjalnego przedsiębiorstwa, a kontrolę nad nim miała sprawować Komisja Radziecko-Polska do spraw Eksploatacji Kopalni Kowarskich.

1 Stycznia 1948 r. zostało powołane Państwowe Przedsiębiorstwo „Kopalnie Kowarskie”, a w 1951 r. istniało już pod nową nazwą „Zakłady Przemysłowe R-1. Państwowe Przedsiębiorstwo Wyodrębnione”. Do poszukiwań rudy uranu wyodrębniono trzy grupy: rewizyjną, poszukiwawczą oraz rozpoznawczą. W styczniu 1948 r. pierwsza grupa pod kierownictwem N.S. Zontowa rozpoczęła prace. Wyniki okazały się pozytywne i przeważyły o dalszym losie Mniszkowa i Miedzianki. Rozpoczęto odbudowę starych wyrobisk, przywracając je do dalszego użytkowania. Tworzono  też nowe obiekty. W latach 1949 -1950 wykonano ogółem 17160 m chodników. W kolejnym roku tempo prac spadało - w jednych obiektach  wstrzymywano prace, a inne zamykano.

Wydobycie uranu było tajną operacją. Bardzo dbano, aby w dokumentacji Zakładów Przemysłowych R-1, nie widniał nigdzie termin: „ruda uranu”, czy „uran”.

W Mniszkowie i Miedziance w latach 1948-1951 wydobyto 3470 ton rudy uranu, o średniej mineralizacji 0,56%. Uzyskano z niego łącznie 19,3 tony metalicznego uranu. Złoża malały, spadała opłacalność, więc przekazano kopalnie bez dokumentacji dotyczących poszukiwań i eksploatacji rud uranu, Zjednoczeniu Rud Metali Nieżelaznych w Katowicach. W 1954 r. powstały Sudeckie Zakłady Przemysłowe, nie było odpowiedniej kadry do ponownego uruchomienia kopalni. Dopiero w 1953 r. zorganizowano służbę geologiczną w Miedziance. Rok później doszło do zalania najgłębszych poziomów w kopalni, z którą wiązano nadzieje na liczne złoża. W 1956 r., po przesłaniu dokumentacji do Ministerstwa Hutnictwa zarządzono likwidację kopalni. Jako powód podano  bardzo wysokie koszty towarzyszące eksploatacji rudy miedzi. Tak zakończała się kilkusetletnia historia wydobycia górniczego na terenie Mniszkowa i Miedzianki. Mniszków jako wieś najmniej ucierpiał po zakończeniu prac górniczych, natomiast co do leżącej tuż obok Miedzianki – los nie był łaskawy.

Po rabunkowych pracach wydobywczych, prowadzonych bez odpowiednich zabezpieczeń, zaczęły się pojawiać w miedziance szkody górnicze (leje o rożnej głębokości i szerokości). Dochodziło dodatkowo do pęknięć istniejącej zabudowy. Mimo wielu prób usuwania szkód górniczych na tym terenie przez Zakłady Górnicze „Lena”, nie udało się utrzymać miasta w stanie, na tamte czasy, zadawalającym.

13 Maja 1972 r. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej we Wrocławiu podjęło uchwałę Nr 86/983/72 w sprawie likwidacji zagrożeń bezpieczeństwa ludzi i mienia w miejscowości Miedzianka, pow. jeleniogórski. W uchwale widnieje zapis „uznaje się za konieczne przeprowadzenie planowej akcji: likwidacji zakładów produkcyjnych, przesiedlania ludzi oraz rozbiórki zagrożonej zabudowy”. Po tym wydarzeniu miasto przestało istnieć, a stan obecny każdy dziś może ocenić...

 

 

System prac wydobywczych

Rosjanie prawie całkowicie przejęli kontrolę nad wydobyciem uranu na tym terenie. To oni sami obejmowali stanowiska geofizyków, geologów inżynierów, pracowników sortowni, nadzorujących. Polska kadra była mała i zsunięta na drugi tor. Byli to mierniczy, sztygarzy, kierowcy lub niźsi pracownicy w administracji.

Górnicy kuszeni byli wysokimi zarobkami (nawet 6-krotnie wyższymi niż np. pracownika w Fabryce Dywanów w Kowarach), a także tym, że będą mogli kupować towary deficytowe. Zachęceni ludzie przystępowali do podjęcia prac, ale najpierw musieli podpisać swego rodzaju zobowiązanie o tym, że zachowają tajemnicę służbową pod kara więzienia. Sprawdzano czy nie byli, między innymi, żołnierzami  Armii Krajowej w okresie wojny, czy nie mają krewnych na „zachodzie”. Pilnowano wszystkich bardzo dokładnie. Utworzono posterunki wojskowe, a obiekty przemysłowe pilnowane były przez żołnierzy z Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego, UB oraz specjalną jednostkę NKWD. Funkcjonariusze tej ostatniej bardzo często przypominali na przesłuchaniu z bronią o tajemnicy, jaka obowiązywała górników.  Górnicy w rejonie Mniszkowa i Miedzianki pracowali w bardzo złych warunkach. Schodzili po drabinach lub opuszczani byli na linach. Podczas prac było dużo wypadków, nie mieli odpowiedniego sprzęt, odzieży roboczej, jak i ochronnej, nieumiejętnie posługiwali się materiałami wybuchowymi. Wielu z nich nie miała pojęcia co jest wydobywane, a ci którzy się domyślali siedzieli cicho. Istniał system rotacji górników, aby wszystko pozostało w tajemnicy i pod pełną kontrolą. Zagrożeniem życia dla ludzi przy wydobyciu było nie tylko promieniowanie jonizujące, ale także unoszący się w powietrzu pył z radonem, powstający przy wierceniu otworów pod materiały wybuchowe. Górnicy w kopalniach nie myli rąk przy posiłkach, pili wodę kopalnianą, a po pracy w brudnym ubrani wracali do domu roznosząc skażony materiał.

 

Ciekawostki

Rzeźby Hansa Brochenbergera

Hans Brochenberger pozostawił po sobie wiele dzieł, z których część przetrwała do dziś. Były to m.in. zdobienia na domu rodziny Dallmayrów w Monachium. W okolicy, wsławił się realizacją wystroju wnętrz Schroniska „Andrzejówka” w Górach Kamiennych (pasmo Sudetów Środkowych), a także wystroju Schroniska „Petrovka” – tzw. Petrova Bouda (1228 m n.p.m.) – jednego z najpopularniejszych schronisk karkonoskich pod koniec XIX w.

 

Niektóre krzyże na cmentarzu obok świątyni Wang w Karpaczu, również wyszły spod jego ręki.

Po Hansie Brochenbergerze pozostał ślad również w najbliższej okolicy. W Janowicach Wielkich zaprojektował kilka drogowskazów drewnianych.

  • kosciol_cmentarz-005.jpg
  • browar-009.jpg
  • miedzianka i mniszkow-021.jpg
  • miedzianka i mniszkow-089.jpg
  • miedzianka i mniszkow-084.jpg
  • miedzianka_mniszkow-003.jpg
  • miedzianka i mniszkow-078.jpg
  • miedzianka i mniszkow-051.jpg
  • miedzianka i mniszkow-097.jpg
  • miedzianka i mniszkow-029.jpg
  • browar-017.jpg
  • miedzianka i mniszkow-096.jpg
  • miedzianka i mniszkow-075.jpg
  • miedzianka i mniszkow-065.jpg
  • browar-001.jpg
  • miedzianka i mniszkow-081.jpg
  • miedzianka i mniszkow-025.jpg
  • miedzianka i mniszkow-077.jpg
  • miedzianka i mniszkow-054.jpg
  • browar-018.jpg